rozległa, przestrzenna ostroskalna polana zmęczenia za mną chciałabym – to już za mną ten czas prze- -męczenia, zmęczenia ponad siły, osamotnienia, nie- wypełnienia, dopełnienia xxx w międzyczasie zbocze rozpłomieniło się obfitością a drzewna biel wróciła… Czytaj dalej »rozległa
historie nieokreślone
Mam marzenie. Dobre życzenie. Chcę wierzyć, że każdego roku jest do niego bliżej. O krawędź sekundy. O punktowy załomek. Marzenie o Świecie. xxx W dolinach cisza rozgościła się tam, gdzie dotąd mieszkały wystrzały. I… Czytaj dalej »mam marzenie
mam marzenie
Są Miejsca, które poznałam naprawdę dobrze. Patrzyłam na Nie przez zlodziałe, ostrokrawędziste płatki. Niosły ulgę, pozwalając mi wpuścić feerię złocistości i zieleni do wiosennych oczu. Zmęczonych bezkresną bielą. Wdychałam zapach ich rozpalonej, dymiącej ziemi i… Czytaj dalej »są Miejsca
są Miejsca
Noc. Obfitośnieżna. Świetlista. Zastygła w ciemnej ciszy i grzmiąca wichrem. Gwałtownym. Zaspotocznym. Czystość. Pierwotność. Spokój pewności, że to naturalne. Prawdziwe. Groźne. Też. xxx Otwieram okno. Nie mogę go nie otworzyć. Nie mogę dłużej być oddzielona.… Czytaj dalej »noc
noc
Czy zostaniemy w lasach, kiedy to wszystko minie? Czy nadal będziemy kołysać naszą wrażliwość na miękkich poduchach z zielonego mchu? Czy złapiemy za rękę ciekawość i pociągniemy ją do pradawnego, powalonego przez czas drzewa? Czy… Czytaj dalej »czy zostaniemy w lasach




