Na ile sposobów dzisiejszego bladego, nabrzmiałego przedporanka, wnika we mnie zieleń? Buduje mnie. Stwarza. Ożywia. Dopełniona furkotliwą obecnością sikorek. Błyskaniem karminowych brzuszków gili. Ich łatwo uchwytnym – łagodnym i nieledwie realnym – pi… pi…. Chrzęstem… Czytaj dalej »na ile sposobów
Strona główna »
pokrzywy
Delikatny i kruchy. Bezbronny. Jak dobrze, że jest. Na wyciągnięcie ręki. Zapach lisa. Ostry. Dziki. Przedwieczorny śpiew kosa. Popiskiwanie gili. Miłosne wabienie kumaków. Jak dobrze, że wciąż są kwiaty traw i pokrzyw. Ulotne. Nieoczywiste.… Czytaj dalej »delikatny i kruchy
delikatny i kruchy
rozległa, przestrzenna ostroskalna polana zmęczenia za mną chciałabym – to już za mną ten czas prze- -męczenia, zmęczenia ponad siły, osamotnienia, nie- wypełnienia, dopełnienia xxx w międzyczasie zbocze rozpłomieniło się obfitością a drzewna biel wróciła… Czytaj dalej »rozległa


