Przejdź do treści
Strona główna » rozpamiętnik » noc nie dla snu zupełnie

noc nie dla snu zupełnie

Noc nie dla snu zupełnie. Lśniącookie kłębuszki buszują w gałęzistych gęstwinach, wypuszczając z siebie chmurki świstu. Jelenie ryczą wielogłośnie a Puszczyk dramatycznie im wtóruje.

xxx

Zasłuchałam się do czwartej. Godziny Ciszy. Jelenie milczą. Mam nadzieję, że ich piękne, długie pyski przeżuwają teraz soczystą wciąż Trawę. Że są bezpieczne.

Wiatr wywiał z leszczynowych zakamarków popielate kłębuszki i ciemność.

Popielice schroniły się w zaciszu naszego poddachu. Słyszę wędrówki ich małych, aksamitnych ciałek.

Gdzie podziała się ciemność – nie wiem.

Obudził się Kogut.

Obudził się Kruk.

Zza ściany dobiega dźwięk ząbków piłujących łupinki laskowe.

Piąta.