opadło na nią nagle
Opadło na nią nagle. Wgryzło się w przedramię i nie odpuszczało. Wyczerpanie. Ręka bywała zmęczona – ale nigdy tak dogłębnie. Tak do kości. Boleśnie. Tak, że dość już. Dość. Tego dnia w powietrzu tańc…
Czytaj dalej »O MniE
Górskich lasów, dzikiej rzeki i swobodnych łąk. Pełnym pierzastych, futrzastych i nagoskórnych Istot.
Wewnętrznych pejzaży, nieustannie przemierzanych i zgłębianych.
W świecie mgnień chwytanych słowami.

Opadło na nią nagle. Wgryzło się w przedramię i nie odpuszczało. Wyczerpanie. Ręka bywała zmęczona – ale nigdy tak dogłębnie. Tak do kości. Boleśnie. Tak, że dość już. Dość. Tego dnia w powietrzu tańc…
Czytaj dalej »Noc nie dla snu zupełnie. Lśniącookie kłębuszki buszują w gałęzistych gęstwinach, wypuszczając z siebie chmurki świstu. Jelenie ryczą wielogłośnie a Puszczyk dramatycznie im wtóruje. xxx Zasłuchałam s…
Czytaj dalej »Ledwie co wrześniowy wieczór na werandzie. Słodycz przejrzałych Jeżyn nazbieranych przed domem. Świsty Popielic nad głową. Ich dziki galop po stromiźnie dachu (jak one się na nim utrzymują?). Pierwsze…
Czytaj dalej »


