Przejdź do treści
Strona główna » koty

koty

Bujnowiosenny świt. Nareszcie. Cudownie zwyczajny. Jak każdego zwyczajnego dnia.   Kura z dumą przedstawia światu najmłodsze jajko. To jedna z tutejszych solistek. Bez wysiłku wzbija się ponad świergotanie sikorek i zięb. Szumiasty pomruk gdzieś nad… Czytaj dalej »bujnowiosenny świt

bujnowiosenny świt

Budzi mnie czekoladowy zapach kawy i miękkie muśnięcia na powiece. Otwieram powoli oczy i mój wzrok tonie w puchatym, czarnobiałym policzku. Leżę nieruchomo. Po chwili dostrzegam rozmyte kontury bladoróżowego noska – tuż przy moim nosie.… Czytaj dalej »czekoladowy zapach kawy

czekoladowy zapach kawy

Słońce obudziło mnie łaskotaniem w twarz. Wsłuchałam się w siebie i usłyszałam szept niedokończonego snu. Chętnie obróciłabym się na bok i uciekła promieniom, ale unieruchamiał mnie słodki ciężar. Otwarłam lekko jedno oko i zobaczyłam rudo-buro-białe… Czytaj dalej »słońce

słońce

Obudziłam się w nocy. Najpierw próbowałam poczuć swoje ciało. Stopa – a jakże – przygnieciona przez kota. Wyciągnęłam po omacku rękę, żeby wyczuć który czy która to i w momencie wszystko stało się jasne. Najpierw… Czytaj dalej »obudziłam się w nocy

obudziłam się w nocy

Obudziłam się. Czaruś, który o tej porze zapobiegliwie lokuje się tuż koło mojej twarzy – wpatrywał się we mnie z napięciem. Wstała? Nie wstała. Wstała? Nie wstała. A może jednak? Może trzeba sprawdzić dokładniej? Wąsem?… Czytaj dalej »obudziłam się

obudziłam się

Piąta. Koty obudziły mnie dziką gonitwą po pokoju. Cudowna okazja, żeby wypić poranną kawę przy świetle księżyca. Niebo jest bezchmurne, obsypane migotliwą posypką gwiazd. Choć księżyc pokazuje dziś zaledwie łódeczkę swoich możliwości – jest jasno.… Czytaj dalej »piąta

piąta