Przejdź do treści
Strona główna » noc

noc

Noc nie dla snu zupełnie. Lśniącookie kłębuszki buszują w gałęzistych gęstwinach, wypuszczając z siebie chmurki świstu. Jelenie ryczą wielogłośnie a Puszczyk dramatycznie im wtóruje. xxx Zasłuchałam się do czwartej. Godziny Ciszy. Jelenie milczą. Mam nadzieję,… Czytaj dalej »noc nie dla snu zupełnie

noc nie dla snu zupełnie

Ledwie co wrześniowy wieczór na werandzie. Słodycz przejrzałych Jeżyn nazbieranych przed domem. Świsty Popielic nad głową. Ich dziki galop po stromiźnie dachu (jak one się na nim utrzymują?). Pierwsze, jeszcze nieśmiałe, porykiwania Jelenia z odległej… Czytaj dalej »ledwie co wrześniowy wieczór

ledwie co wrześniowy wieczór

Noc pełni księżycowej i zupełnej bezchmurności. Mój sen przenika mroźne, szkliste chrupanie. Są! W jednaj chwili wysuwam się z ramion Morfeusza i spomiędzy kotów. Już kilka razy badały, czym jest ten chrzęst – i teraz… Czytaj dalej »noc pełni księżycowej

noc pełni księżycowej

Noc. Obfitośnieżna. Świetlista. Zastygła w ciemnej ciszy i grzmiąca wichrem. Gwałtownym. Zaspotocznym. Czystość. Pierwotność. Spokój pewności, że to naturalne. Prawdziwe. Groźne. Też. xxx Otwieram okno. Nie mogę go nie otworzyć. Nie mogę dłużej być oddzielona.… Czytaj dalej »noc

noc

Obudziłam się w nocy. Najpierw próbowałam poczuć swoje ciało. Stopa – a jakże – przygnieciona przez kota. Wyciągnęłam po omacku rękę, żeby wyczuć który czy która to i w momencie wszystko stało się jasne. Najpierw… Czytaj dalej »obudziłam się w nocy

obudziłam się w nocy